Imiona o śmiesznych skojarzeniach

Posted on niedziela, Październik 23rd, 2011 at 04:55 in Bez kategorii, Hobby.

Często spotykam się z przypadkami, w których gdy dowiaduję się jak na imię biednemu dziecku dali jego rodzice chce mi się śmiać. A to najbardziej bajtowa reakcja. Czasami bywa także, iż chce mi się ryczeć, jestem zrezygnowany, zażenowany, po prostu nie mogę tego przyswoić. O stylu się ponoć nie dyskutuje, to co ma prawo nie podobać się mnie, pozostali mają prawo uważać za doskonałość – i odwrotnie. Sęk jednak w tym, że myślę, że co poniektóre imiona tak głęboko wbite są w naszych umysłach, tak jednoznacznie się nam z czymś lub kimś jawią, że ogromnym ryzykiem jest nazywanie tak swoich pociech, które dodatkowo posiadają nasze nazwisko. Spotkałem się np. z chłopcem o imieniu Adolf, i paradoksalnie nie był z Niemiec. W swoim życiu miałem okazję uścisnąć dłoń Albinowi, który wcale nie posiadał śnieżnobiałej skóry a także Alfonsowi, który bynajmniej zarabiał na życie zasiadając w redakcji w dzienniku – i nie była to podpucha. W życiu politycznym naszego kraju głośno działają także politycy o dźwięcznie brzmiących imionach Maria – jest przecież Pan Rokita a także nowy prezydent Komorowski – czy wam też coś tu nie gra? Jeżeli chodzi o kobiety, moja przyjaciółka nazywa się Genowefa i nawet nie pytajcie czy ma na nazwisko Pigwa. Jest też Sonia, która kojarzy mi się z malutkim, bezbronnym szczurkiem, którego trzyma się w terrarium, a także Żaklina, której imię ledwo co przechodzi mi przez usta. Wydaje mi się, że im dłużej i bardziej rodzice głowią się nad imionami dla swoich dzieci, tym bardziej opłakane są tego skutki.

Add Your Comment


Top